zasadniczo ostatnio bardzo zdycham, mimo że przerwa świąteczna niedawno się skończyła.
już marzę o feriach i pasaniu pracy maturalnej -.-
odreagowuję muzyką i słucham wszystkiego nie ma co mi wpadnie w łapy - od selah sue i jake'a bugga przez komercję pokroju green day'a, then convetional weapons [tytuł żurnala] aż po nicka cave'a i queen |^^^| <--- to jest korona
ale nie mam czasu nad odstresowywanie się filmami czy rysowaniem, tzn rysują dużo ale prac 100x70 i nie mam za bardzo jak je sfotografować - albo po prostu jestem na na to zbyt zmęczono-rozleniwiona
jestem też zbyt leniwa żeby przetłumaczyć to na angielski.... czyli ten journal sensu za bardzo nie ma, bo 90% devianta to anglojęzyczni
ale co tam,
viva la vida!
-
Mood:
Tired -
Listening to: Neil Finn - Song of The Lonely Mountin
-
Reading: Ferdydurke
-
Watching: Hobbit,a co
i na język, specyficzny